Założę się ze wielu z was oglądało film albo czytało książkę The Secret – traktująca o prawie przyciągania. Nie ukrywam publikacja naprawdę fascynująca, a film zrealizowany z niebywałą starannością i holywodzkim rozmachem. Jest jednak pewien aspekt, o którym ledwo wspomina się  w czasie filmu i powoduje to, że wiele osób utożsamiających się z tą produkcją – stoi w miejscu zamiast iść do przodu.

Jeśli nie oglądałeś jeszcze filmu, zajrzyj na zapowiedz – jeśli chcesz obejrzeć w całości możesz wyszukać na youtube film z napisami  albo obejrzeć go z dubbingiem tutaj.

Jak pamiętasz film w zasadzie mówi Ci, aby wizualizować i odczuwać to czego najbardziej pragniesz, a wszechświat zadba o to aby stało się to rzeczywistością. Sprowadzając to wszystko do tego mianownika – jest to prawda, ale niezwykle uproszczona i niekompletna.

Czego zatem brakuje? Cóż : „szczęściu trzeba dopomóc”. Zaraz to wyjaśnię, a tymczasem zastanów się:

Jak właściwie działa to prawo?

Wiesz jak działa grawitacja? Ziemia i nasze słońce. Oddziaływają na siebie ogromnym polem grawitacyjnym. Nie widać go ale tam jest. Mimo wszystko ani ziemia, ani słońce nie zbliżają się już do siebie. Poruszają się jedynie stałą trajektorią.

Podobne siły działają w prawie przyciągania. Kiedy wizualizujesz, odczuwasz to czego pragniesz – przyciągasz to do siebie, ale tylko na pewien bliski dystans. To na Ciebie nie wpadnie ! Kiedy zobaczysz swoją szansę musisz zadziałać ! Musisz chwycić to marzenie i przyciągnąć je do siebie.

Musisz szukać wiedzy, umiejętności, sytuacji i kiedy się na nie natkniesz – od razu je wykorzystać, zadziałać szybciej niż ferrari na pierwszym biegu !

Od samego wizualizowania nic się nie stanie – Ty musisz zrobić coś jeszcze, inaczej pozostaniesz w swoich marzeniach i fantazjach do końca życia.

Kiedy wpadnie Ci do głowy myśl aby coś zrobić, jakiś pomysł – od razu idź i sprawdź co z tego może się urodzić. Jeśli wizualizujesz bogactwo – ta myśl może Cię do niego doprowadzić, ale zrób coś z tym!

Nigdy się nie poddawaj.

Zobacz także