mlm_1Mnie się wydaje, że nie rozumiesz w ogóle co to słowo znaczy. Popraw mnie w komentarzu jeśli się mylę. Zanim jednak z góry założysz, że takie nastawienie posiadasz – mam dla Ciebie pytanie : jakimi historiami „karmisz” swoich słuchaczy proponując ten biznes? Wiele osób w tej branży promuje ją poprzez historie innych ludzi i to jest ok. Natomiast nie rozumiem dlaczego promuje się historie osób, które robią stanowiska dyrektorskie w rok, dwa? Nie rozumiem, przecież większość ludzi osiąga swoje pozycje i wyniki bardzo powoli. Jest sobie taki powiedzmy pracownik fabryki, wchodzi w MLM, bo usłyszał jak ktoś osiągnął fenomenalne rzeczy w ciągu 18-24 miesięcy. Mija rok, robią porównanie i co się okazuje? Nie zarabiają 30.000 więc rezygnują, bo przedstawiona wizja się nie sprawdziła.

Tymczasem w marketingu sieciowym bardziej chodzi o to, aby poświęcić 2-5 LAT ! pracy na pół gwizdka i w tym okresie zdobycie potrzebnej wiedzy, umiejętności i zarabiania tyle ile na etacie. Dla kogoś to będzie 1200, dla innego 2000, dla innego średnia krajowa itp.  A dopiero wtedy masz stanąć przed męską (albo żeńską ;-) ) decyzją czy bierzesz to na pełny etat czy zostawiasz jak jest.

Wiem, że są osoby, które lubią chwytać byka za rogi, są gotowi rzucić wszystko aby gonić za marzeniami, przejąć ogromną dawkę porażek w krótkim czasie i mimo to brnąć dalej. Ok, ale większość osób działa we własnym tempie na pół gwizdka i to jest super!

Czym zatem jest te „pół etatu” w MLM?

To jest moim zdaniem 2-5godzin dziennie przez 6-7 dni w tygodniu pracy nad rozwijaniem biznesu przez okres przynajmniej 12 miesięcy. Wtedy jesteś w stanie zbudować w sobie potrzebne, kluczowe umiejętności. Jeśli 2-5 godzin dziennie to za dużo, podziel sobie na dwa. Będziesz mieć 1-2godziny przez 24 miesiące dla tego samego efektu. To maraton, a nie sprint. Znajdź własne tępo.

I niezależnie od tego ile czasu temu poświęcisz pamiętaj, że w tym całym zagadnieniu jest jedna rzecz niezmienna i niezwykle ważna. Aby robić coś dla biznesu codziennie. Weź książkę, czytaj artykuły, zapisz się na jakąś konwencję, ale codziennie coś (cokolwiek) w tym kierunku zrób. W ten sposób wytworzysz w sobie potężny nawyk codziennego działania i efekt będzie taki, że staniesz się … NIE DO ZATRZYMANIA :) A jest to tylko i wyłącznie skutek uboczny dobrego nawyku. Dobre nawyki … uzależniają. To jest cudowne uczucie kiedy wiesz, że wstaje nowy dzień, słońce jakby pompowało w Ciebie swoją energię, a Ty wiesz, że czekające Cię projekty przybliżą Cię do swojego marzenia … i nawet nie zastanawiasz się kiedy to się dzieje, ale zwyczajnie DZIAŁASZ.

Natomiast jak jest z Tobą?

Niezależnie od historii jakie usłyszysz musisz pogodzić się z realiami. Jeśli nie stanowisz wartości dla rynku to zaczynasz od zera. Zaczynając od zera musisz się nauczyć wielu rzeczy i na to potrzeba czasu. Zanim kogoś puszczą na studia muszą się uczyć około 12 lat i zdać kilka państwowych egzaminów. Później jeszcze kilka lat w ukierunkowanej nauki zanim dostaniesz „papier” i zaraz potem kilka lat doświadczenia ZANIM staniesz się naprawdę wartościową osobą DLA RYNKU.

W MLM jest podobnie. Lata pracy, nauki i ciągłego rozwijania. W zasadzie to rozwijania siebie, dyscypliny, odwagi, zawziętości itp. Tego się można nauczyć, poszukaj, a znajdziesz.

Czy zatem niemożliwe jest przyspieszenie tego procesu budowania biznesu i stworzenie ogromnej grupy w 1 rok? Jasne, że to jest możliwe. Pod warunkiem, że STANOWISZ WARTOŚĆ DLA RYNKU. Wyobraź sobie, że jutro Brian Tracy, albo Anthony Robbins pisze na swoim blogu ogłoszenie, że szuka partnerów do nowego MLM, w którym zaczął działać. I mimo to, że nigdy nie działali bezpośrednio w tej branży nie mieliby większych problemów z budowanie grupy. Dlaczego? Ponieważ oni już dzisiaj STANOWIĄ WYSOKĄ WARTOŚĆ RYNKOWĄ. Przy czym niech Cię nie zmyli fakt, że budują sobie markę od kilkudziesięciu lat J Także jak widzisz, to proces, który każdy musi przejść.  Ty też…

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także