Zwlekanie to fantastyczna sprawa, a odkładanie spraw na później – jeszcze lepsza. Jest coś takiego w ludzkiej naturze co sprawia, że odkładamy na jutro sprawy, które mieliśmy zrobić tydzień temu. Tego zmienić się nie da, ale można sprawić aby zwlekanie działało na naszą korzyść w MLM.

Brian Tracy jeden z czołowych mówców motywacyjnych na świecie i mój osobisty mentor przedstawił niegdyś świetną metodę na całkowitą eliminację negatywnego zwlekania i odkładania spraw na później. Jeśli słyszeliście już o tym człowieku, to zapewne znacie także zasadę 20/80, która ma zastosowanie w wielu dziedzinach życia. Jedną z nich jest ustalenie priorytetów – spraw których załatwienie da nam najwięcej korzyści i satysfakcji.

Jeśli prowadzisz szczegółowy plan zadań do wykonania w MLM, masz wypisane zadania na cały dzień, tydzień, miesiąc itd. (wierzę, że masz – inaczej nie osiągniesz wiele w tej branży) to 20% wszystkich zadań jakie tam wypisałeś odpowiada za 80% Twojego sukcesu. Dlatego też powinieneś poświęcić większość swojego czasu na zadania ważne ( owe 20% ).

Większość ludzi lubi omijać szerokim łukiem to co jest do zrobienia wtedy kiedy to jest do zrobienia. MLM nie pozostawia suchej nitki na osobach, które zajmują się 80% niepotrzebnych rzeczy czyli takich, które nie przybliżają Cię w żaden sposób do Twoich celów.  Zajmują się niepotrzebnymi sprawami, małymi, błahymi zadaniami i pod koniec dnia odkrywają, że zabrakło czasu na zrobienie tego co konieczne aby posunąć się do przodu.

Aby osiągnąć to czego pragniesz w branży MLM musisz odwrócić ten proces.

Ze mną jest tak, że czasem siadam do śniadania i włączam sobie serial „Gwiezdne wrota” na laptopie i oglądam w czasie jedzenia.  Bez telewizji też się da przeżyć :) nie ważne. Siadam do serialu, gdzie jeden odcinek trwa około godziny. Wiadomo – tyle czasu śniadania chyba nikt nie je – więc znika w przeciągu 10 minut. Zostało jednak 50 min serialu do obejrzenia ! Sama przyjemność :)

Co wtedy robię? Chcę osiągnąć sukces w MLM, więc mówię sobie „obejrzę resztę później” i biorę się za coś innego (wartościowego i związanego z głównymi celami – te 20% ). Realizuję swoje zamierzenia i pod koniec dnia dochodzę do wniosku, że nie mam już czasu na oglądanie serialu. Ale co ważniejsze po wykonaniu tej trudnej części (20%) do organizmu uwalniają się endorfiny – hormon szczęścia. I wiecie co? Chcę więcej ! Bardzo łatwo jest się uzależnić od robienia rzeczy ważnych :)

Tym sposobem wyrobiłem sobie nawyk odkładania nieważnych spraw na później a zajmowanie się tymi najważniejszymi.

Proste? Myślę ze prościej jest tego nie zrobić, ale tego Tobie nie życzę ;)

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także