mlm-1Czy nie zastanawiało Cię czasem dlaczego jedne osoby rozwijają dynamicznie swoją grupę, kiedy inni jedynie uczęszczają na spotkania? Niby system działania jest, niby są narzędzia, niby są szkolenia, ale grupa się nie rozwija (a często się kurczy). Czy zadałeś sobie trud aby zapytać siebie : DLACZEGO tak się dzieje?

Odpowiedź jaką otrzymasz na pytanie stanowi problem, przyczynę dlaczego biznes taki czy inny Ci nie wychodzi. Przy czym warto jest się zagłębić w odpowiedź (np. zgodnie z zasadami Kaizen), bo może Ci się wydawać, że biznes nie idzie z powodu braku kontaktów. To może być prawda, ale może bardziej prawdziwe jest powiedzenie, że nie wiesz jak takie kontakty zdobyć? Tego nie wiem, ale chcę Ci uświadomić, że identyfikacja rdzenia problemu jest kluczowa, bo inaczej zmarnujesz czas i energię na zajmowanie się niepotrzebnymi sprawami.

Widzisz rekrutacja to pewien proces składający się kilku kroków. Możesz robić naprawdę przydatne rzeczy np. stawać się coraz lepszym w prezentowaniu tego biznesu co jest bardzo fajne. Ale jeśli nie masz komu prezentować to tracisz czas na szlifowaniu niepotrzebnej Ci w danym momencie umiejętności… Twoim problemem może być rozbudowa listy.

Proces jest zachwiany i nie ma rezultatów jakie chcesz. To samo przydarzyło się kiedyś mnie. Zajmowałem się biznesem od du*y strony ;-) Szlifowałem umiejętności prezentowania biznesu zamiast koncentrować się na naprawdę ważnej rzeczy czyli powiększaniu listy, która topniała w oczach. Po dwóch miesiącach w MLM umiałem zrobić prezentację, ale nie miałem komu. Czy taka kolejność działania miała sens?

Zobacz na to jak wygląda MLM od 60 lat (generalnie niewiele się nie zmieniło)

Podpisujesz umowę, spełniasz kwalifikację, robisz plan działania ze swoim sponsorem, listę celów i marzeń (bardzo ważne, bo są osoby, których celem jest extra 1000zł co miesiąc, a dla innych to będzie 1000zł dziennie). Do tego konfigurowanie kalendarza nowego partnera i wciśnięcie 10 godzin pracy w ciągu tygodnia. Niby to niedużo, ale jak wiesz, każdy ma już zagospodarowane te 168 godzin ze swojego tygodnia na pracę, spotkania, telewizję, sen, gry komputerowe itp. Coś trzeba poświęcić i zadaniem sponsora jest pokazanie gdzie trzeba wygospodarować czas.

Robisz listę ludzi, z którymi chcesz robić ten biznes. Jak nigdy nie robiłeś takiej listy to trzeba przez to przejść. To jest tylko stadium początkowe – dosłownie trening. Musisz się też nauczyć jak zrobić aby ta lista się nigdy nie wyczerpała (referencje, dodawanie nowych osób lub lista mailingowa w internecie). Nie polecam dawać na tę listę ludzi, z którymi się nie lubicie. Nawet w internecie radzę kasować, banować ludzi z listy mailingowej, którzy tylko Ci psują krew. Nigdy z nimi biznesu nie zrobisz więc szkoda czasu i energii. Następnie jeśli na liście pojawiają się osoby Tobie nieznane – to trzeba z nimi nawiązać/zbudować jakąś fajną relację.

Budujesz zainteresowanie. W zależności od tego jakim systemem działasz, inaczej będziesz budować zainteresowanie. Dla przykładu – inaczej zainteresujesz osobę spotkaną przy okazji na imprezie u znajomych, a inaczej osobę, która trafi na Twoją stronę internetową. Metody są różne, ale cel jest jeden – wzbudzenie zainteresowania na tyle dużego, aby dana osoba SAMA chciała i prosiła Cię o więcej informacji na temat tego czym się zajmujesz.

Przedstawiasz trochę szczegółów (płyta, strona www, spotkanie ze sponsorem, prezentacja grupowa). Kolejny etap to już rzeczowe informacje o samym biznesie, o sposobie pracy, o potencjalnym wynagrodzeniu i co to generalnie jest ten MLM ;-) Przedstawienie ogólnego zarysu i dobrze jeśli jest to połączone z edukowaniem. Może się zdarzyć, że ktoś się zaangażuje, odpuści albo będzie chcieć więcej informacji. Jeśli się zdecyduje wracasz z nim do punktu pierwszego. Jeśli chce więcej informacji albo czasu do namysłu skieruj go na większe szkolenie, dodatkową wiedzę jaką przygotowałeś. ALE UWAGA – nie za dużo na raz! W ogóle to nie za dużo. Jak ktoś dostanie dużo informacji to nie będzie wiedzieć za co się złapać i będzie stać w miejscu. Musisz sam zdecydować ile to jest za dużo a ile jest za mało.  Empatia i intuicja będą bardzo przydatne, bo system systemem, ale to są ludzie i trzeba traktować, że każdy jest inny (bo jest) na swój sposób. Jeśli będziesz ich traktować w sposób korporacyjny, chłodny, systemowy, a nie jak ludzi to oni też Cię tak będą traktować. Ktoś się w końcu albo decyduje i … podpisuje umowę albo potrzebuje więcej informacji i czasu do namysłu. To część procesu.

W rekrutacji…

Jeśli potrzebujesz pomocy w rekrutacji to tak naprawdę potrzebujesz zidentyfikować gdzie jest Twój główny problem dlaczego Ci nie idzie. Może tak naprawdę nie masz problemu z rekrutacją, ale masz problem z powiększeniem listy? Albo masz listę i boisz się, że nie uda Ci się sprzedaż? Albo problem jest w sposobie prezentacji? Albo problem jest w zniechęceniu? Albo problem jest w braku wiary w marketing sieciowy?

Tego nie wiem, musisz zidentyfikować go według tego co Ci mówi intuicja i poszukać jego rozwiązania.

Co byś nie zrobił, zawsze będzie jakiś problem do rozwiązania. Trudność do pokonania. Może to być np. potrzeba czysto technicznej umiejętności. Ale to jest problem jakiemu trzeba stawić czoła, bo nie posuniesz się naprzód.

Wyobraź sobie mechanika, który zamiast naprawić zepsuty silnik zaczyna Ci malować auto nowym lakierem. Samochód będzie ładniejszy ale nadal nie będzie jeździć…

Musisz zidentyfikować dokładnie gdzie jest problem i zadziałać na tym jednym polu – skupić wszystkie swoje siły właśnie na tym problemie i nie ustępować do czasu rozwiązania go. To jest recepta na sukces.” Brian Tracy

W prezentacjach biznesu nie ma żadnej filozofii. Jeśli jest dobra i działa u innych, zadziała także u Ciebie. Pod warunkiem, że zachowałeś cały proces w należytej kolejności. Wiem, wiem, każdy chce szybko osiągnąć sukces, zarabiać po 10.000 co miesiąc i dlatego od razu przechodzi do sedna sprawy. To się nazywa palenie kontaktów i niestety do niczego nie prowadzi.

Jeśli masz listę mailingową, nowa osoba zapisze się na nią, a Ty od razu zapraszasz do biznesu to właśnie spaliłeś sobie kontakt. Nie dajesz nic od siebie, a już chcesz brać? Jak się będziesz zachowywać jak amator to jak amatora będą Cię traktować.

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także