women_1Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ważne jest przetrwanie pierwszego roku. Ludzie skupiają się na swoich często odległych celach, tym co chcą osiągnąć, a zapominają, że tylko nieliczni wytrzymują pierwszy rok w marketingu sieciowym… Jeśli wytrzymasz jeden rok – dalej jest łatwiej. Jednak nie mam tu na myśli podpisania umowy i od czasu do czasu robienia czegoś dla biznesu. Mam na myśli zobowiązanie się przed samym sobą do tego, że przez najbliższe 12 miesięcy, każdego tygodnia poświęcisz taką samą ilość czasu na rozwijanie listy kontaktowej, na budowanie fajnych relacji, na prezentowanie, na trenowanie własnego zespołu, na pozyskiwanie klientów itp. Będą wyjątki od tej reguły, ale tak długo jak będą wyjątkami – jest ok.

Co zatem zrobić aby przetrwać pierwszy rok?

# Uskuteczniaj metodę pięciu kroków – czyli rób listę, buduj relację, interesuj, prezentuj i trenuj. Jak będziesz robić te 5 rzeczy to nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych. Odwołaj się do swojego sponsora po wskazówki jak to wszystko wprowadzić w życie. Przykładowo w sprawie listy kontaktowej będziesz mieć do czynienia ze znajomymi, czasami ze spalonymi kontaktami oraz z zimnymi kontaktami. Zapytaj swojego sponsora o każdy z tych elementów, powinien wiedzieć jak sobie radzić z każdym z nich.

Robienie planu działania w mlm# Plan? Jaki znowu plan? Jak wiesz prowadzę co jakiś czas jakąś ankietę na listach albo sprawdzam statystyki zespołowe. I jest bardzo ciekawa rzecz związana z planowaniem. Otóż … nikt tego nie robi :) Nie chcę się doszukiwać teraz powodów takiego stanu rzeczy, bo mówimy o tym jak przetrwać pierwszy rok.

Widzisz w mojej opinii zakichanym obowiązkiem sponsora jest pomóc w stworzeniu Ci planu działania. Może trochę trąci szefowaniem ale nie o to chodzi. Chodzi o szczerą chęć pomocy swojemu podopiecznemu tak aby miał jak najszybciej wyniki i nie błądził po omacku.

Stworzenie z taką osobą planu na przynajmniej pierwsze 90 dni jest bardzo kluczowe. Jeśli zostawisz to samopas powiem Ci co się stanie: NIC ;-) bo twój podopieczny ma już zaplanowane każde 24 godziny przez najbliższe miesiące nawet jeśli tego nie jest świadom. Jeśli zaczniesz z nim planować poszczególne dni nagle odkryje, że w godzinach pracy nad biznesem lecą wiadomości w telewizji, które zawsze oglądał. W ten sposób odkryje, że za sukcesem w mlm kryje się także poświęcenie. Natomiast jeśli to zostawisz, albo ulegniesz wymówkom tej osoby to będzie oglądać telewizję zamiast pozyskiwać klientów. Kwestia silniejszych nawyków ;-)

# Trzymaj kontakt ze sponsorem – dlatego, że często jest dużo bardziej doświadczony, zadawaj mu trudne pytania, takie które Ci siedzą głęboko w głowie. Pamiętaj że de facto nie ma czegoś takiego jak trudne pytanie, jedynie odpowiedź może być trudna. Wiem, że sponsor nie zawsze jest nazwijmy to „rozgarnięty”, ale nie przejmuj się tym. Pytaj o wszystko co Ci przyjdzie do głowy. Po pewnym czasie poproś o kontakt do jego up-line i skontaktuj się z nim. Po co to wszystko? Po to aby utrzymać się w siodle. Jeśli będziesz się otaczać osobami, które Cię będą zniechęcać, zajmować Ci czas na pierdoły to niestety, ale pierwszego roku nie przetrwasz.

# Taktuj biznes jak biznes, bo inni tak będą traktować Ciebie. W biznesie jesteś zdany na siebie. Nie masz nad sobą kogoś kto Cię popycha, wywiera presję itp. To duże zagrożenie dla kogoś z mentalnością pracownika. Jeśli nagle masz dużo czasu, który możesz rozdysponować na robienie biznesu albo na robienie wszystkiego innego to najczęściej wybierzesz to wszystko inne. Kwestia nawyków i sposobu myślenia. Zmień je i potraktuj sprawy poważnie, bo to będzie rzutować na pozostałe elementy Twojego życia. Jeśli wykażesz się siłą, zapałem i nieustępliwością w dziedzinie biznesu to także będzie rzutować na relacje w rodzinie, z partnerką, każdym innym zajęciem jakiego się podejmiesz. Staniesz się w ten sposób mocniejszy psychicznie, inni też to zauważą i pójdą za Tobą.

Nie prównuj się do innych# Nie porównuj się do innych. Każdy ma inne doświadczenia, inny start, inną osobowość, inne środki itp. Możesz doszukiwać się inspiracji w historiach innych osób, które miały podobne tło życiowe jak Twoje, ale oni też mieli inne doświadczenia od Twoich. Warto jest się wzorować na tych osobach i być przez nie inspirowanym, ale nie porównuj się do nich. Jeśli np. oni osiągnęli pozycję X w 2 miesiące, a Ty tego nie zrobiłeś, czy to znaczy, że jesteś gorszy? Nie, oni po prostu mieli inne doświadczenia, inny sposób myślenia, inną osobowość, inne środki na start itp. Porównuj się tylko sam do siebie jak zmieniasz się z czasem, jakie wyniki osiągnąłeś w porównaniu z przednim miesiącem itd. Jedyną osobą do której możesz się porównać jest ten, którego widzisz w lustrze ;-) Pomachaj mu czasem – gwarantuje, że pomacha także do Ciebie ;-)

# Ucz się i rozwijaj. Marketing sieciowy nie jest szansą na biznes, jest profesją, której trzeba się nauczyć, której trzeba doświadczyć i której trzeba uczyć inne osoby. Jeśli chcesz tylko i wyłącznie działać to szybko się wypalisz chyba, że masz mentalność Thomasa Edisona. Czyli będziesz próbować różnych rzeczy, o których nie masz pojęcia czy działają i w końcu któraś wypali. Jak dla mnie – szkoda czasu i lepiej jest zawęzić sobie pole manewru do kilku skutecznych strategii i poświęcić czas na ich wdrażaniu i testowaniu u siebie. Ale zawsze się ucz i rozwijaj!

# Pamiętaj po co to robisz. Nigdy nie możesz stracić z oczu powodu dlaczego to wszystko robisz. Cele celami, plany planami, ale to powody są paliwem w piecu osiągnięć. Stracisz powód – nie przetrwasz w tej branży najbliższego tygodnia.

# Baw się tym! Ile znasz osób, które pracują i nie czerpią radości z tego co robią? Ja niestety wielu. Nie bądź jednym z nich. Nie masz obowiązku przyłączać się do wiecznej stypy. Marketing sieciowy daje możliwości ogromnej zabawy. Gigantycznej wręcz :) Zrób czasem coś dziwacznego, śmiesznego, głupiego, coś inaczej i zwyczajnie miej z tego radochę. Doceń drogę, a nie punkt docelowy.

I przede wszystkim…

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także