Zastanawiałeś się drogi czytelniku dlaczego działasz w swoim Network Marketingu? Może nie zdajesz sobie z tego jeszcze sprawy ale to jest najważniejsza rzecz jaką powinieneś wiedzieć związana z tą branżą. Przyjrzyj się osobom pracującym na etacie. Dlaczego oni robią to co robią? Z badań wynika, że większość ludzi robi to bez większego powodu. Odpowiadają na to pytanie: „bo inni moi znajomi tak pracują”, „bo z czegoś trzeba żyć”, „bo nic lepszego nie znalazłem”, „bo nie pozawalają mi na nic innego moje kwalifikacje”. Cóż w rzeczy samej do niczego dobrego takie podejście nie prowadzi poza stagnacją, marazmem, czasem przygnębieniem.

Ktoś, kogo imienia już nie pamiętam powiedział kiedyś „żeby być zadowolonym z życia zawodowego trzeba się zastanowić co lubisz robić, a później znaleźć kogoś kto Ci za to będzie płacił”. Czytasz to i zastanawiasz się czy Ty robisz to co lubisz robić. Jeśli tak jest to jesteś na najlepszej drodze to odniesienie sukcesu pod warunkiem, że wiesz dlaczego to robisz.

Mam nadzieję, że nie dla pieniędzy pomimo, że są one ważne to nie mogą być Twoim celem, to prowadzi do różnego rodzaju wypaczeń. Być może słyszałeś o tym, że przeprowadzono pewną ankietę wśród osób pracujących na etacie i prowadzących własną działalność. Poproszono ich o ułożenie w hierarchii od najważniejszego do najmniej ważnej korzyści wynikającej ze swojej pracy i co ciekawe u żadnej z tych grup pieniądze nie były na pierwszym miejscu. Czasami na drugim, ale nigdy na pierwszym. Na pierwszym znajdowały się odpowiedzi m.in. satysfakcjonująca praca, bycie częścią zespołu, samorealizacja, doskonalenie swoich umiejętności etc.

Podobnie było i ze mną. Nigdy na pierwszym miejscu nie stawiałem pieniędzy na pierwszym planie zarówno gdy pracowałem na etacie jak i teraz gdy działam w marketingu sieciowym. To co odkryłem, że naprawdę lubię robić (jazda samochodem, rozmawianie z wieloma nowymi ludźmi) dało mi pewien pogląd na to do czego dążyć i czego szukać. Jak to jest z Tobą?

Wiesz czego chcesz od życia? Co chcesz w nim osiągnąć? Tak dochodzimy do posiadania celów w swoim życiu. Jeśli już wiesz do czego dążysz to świetnie, moje gratulacje. Jeśli jeszcze tego nie wiesz to wiedz, że jest wiele świetnych metod aby pomóc Ci w optymalny sposób wyznaczyć własne cele, pomimo, że są one bardzo proste opisanie ich zajęłoby bardzo dużo czasu i miejsca, a ponieważ każda osoba jest inna – będzie odbierać te metody na swój własny, indywidualny sposób dlatego najlepiej jeśli się zapoznasz z nimi wszystkimi i wybierzesz tę odpowiednią dla siebie. Polecam Ci do tego przeczytanie dowolnej publikacji „mistrza wyznaczania celów” Briana Tracy dotyczącej tego właśnie zagadnienia np. Zjedz tę żabę, Psychologia osiągnięć (dział poświęcony celom) itp.

Dlaczego cele są takie ważne? Chodzi o wewnętrzną motywację, determinację i dyscyplinę do działania. Jeśli jedziesz na szkolenie, spotkanie, jakieś seminarium aby „naładować baterie” to bardzo fajnie. Po takich spotkaniach poziom entuzjazmu, energii, motywacji jest bardzo wysoki i to jest dobre. Ale pamiętaj, że tak jak nie masz szefów nad sobą, tego bicza, którym jesteś smagany aby poruszać się naprzód ( motywacja zewnętrzna ) musisz wyrobić w sobie motywację która będzie Cie popychać „od środka”. Nie ważne co to będzie, ważne aby było to silne, silniejsze od rzeczy, które mogą Cie próbować zdławić w zarodku.

To jest też jedna z przyczyn dlaczego tak wielu ludzi nie osiąga znaczących sukcesów. Ich cel jest albo bardzo mały – tak mały, że uznają go za nieznaczący, nie warty zachodu albo jest on duży, ale nie jest „palący”. Innymi słowy jeśli chcesz dla przykładu posiadać dom pod Warszawą o wartości 20 mln złotych i stawiasz to sobie za cel, ale myśl o tym domu nie wywołuje w Tobie palącego pragnienia zrealizowania tego celu to niestety nic się nie stanie. Musisz odnaleźć taki cel, który będzie ważny dla Ciebie. Nie przejmuj się jeśli nie będziesz tego wiedzieć od razu. Zasięgnij metod zawartych w książkach, które Ci wskazałem lub spróbuj znaleźć inne publikacje o tej tematyce.

Wracając do tematu. Zgodzisz się ze mną, że większą motywację do pracy (nie ważne jakiej) ma ojciec, który ma na wyżywieniu dwójkę małych dzieci i małżonkę, zero oszczędności i komornika na karku niż osoba, która powiedzmy ma na koncie bankowym 2 mln zł, żyje z oprocentowania i hobbistycznie zajmuje się fotografią. Mam tu na myśli sam motor popychający do ruchu.
Nie życzę nikomu aby „dobijał dna” chociaż z drugiej strony jak pokazują to biografie wielu z pośród milionerów (np. Robert Kiyosaki, Robert Maicher, Dale Carnagie) zaczynali od zera, a czasami zadłużeni. Wzbudzili w sobie nieodparte pragnienie, żądze osiągnięcia swojego celu i ta myśl, to pragnienie motywowały ich od działania.

Dlatego jeśli potrzebujesz motywacji – odnajdź ją w sobie. Znajdź to coś, swój powód, swój cel. Przygotuj plan i działaj koncentrując się na wynikach. Powodzenia!

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także