Statystyki jakie są każdy widzi. Bardzo dużo osób rezygnuje z MLM… Dlaczego tak się dzieje? Zapytaj sam siebie ile razy myślałeś o tym aby się poddać? Ile razy myślałeś o tym aby wrócić na stare śmieci albo zająć się czymś innym? Ile razy widziałeś osoby pełne entuzjazmu, które nagle „znikały” z biznesu?

To ogólny problem polskiego MLM – większość osób rezygnuje w ciągu pierwszego roku…

Pytanie dlaczego?

Zanim opowiem Ci jak zatrzymać te osoby ze sobą i jak dzięki temu rozwijać się szybciej opowiem Ci o najczęstszych przyczynach dlaczego ludzie rezygnują. Pomijam tutaj osoby, które uwierzyły, że to tak genialny biznes, że ludzie sami do nich przyjdą i zapytają co robią i kiedy sami mogą zacząć… Pomijając tych czekających i nie działających oto kilka przyczyn dlaczego ludzie rezygnują z mlm:

mlm-11Brak środków na działanie

Biznes – taki czy inny – potrzebuje zasilenia w postaci czasu i często gotówki. Opłacenie telefonu, samochodu, spotkań albo jak kto woli autoresponderów, serwerów, stron i reklam w internecie. W biznesie bardzo ważne jest zachowanie płynności. Jeśli zarabiasz w nim 2000 zł, a wydajesz 2100 zł to masz problem…

Nie chodzi jedynie o czerpanie dochodów z samego marketingu sieciowego. Często osoby działające na etacie mają taką możliwość aby przeznaczyć część pensji na rozwijanie swojej wiedzy i umiejętności poprzez działanie w terenie oraz edukację z gotowych książek/kursów/seminariów.

Są jednak osoby, które stać jedynie na wykupienie sobie licencji czy pakietu startowego. Tymczasem rozwijanie marketingu sieciowego jest kosztowne i przewyższa wielokrotnie wartość startera. Osoby, które tego nie wiedzą, inwestują ile mogą, pieniądze się kończą i dochodzą do wniosku, że nie mogą rozwijać tego biznesu, bo nie mają na to środków. I rezygnują…

Brak zadowalających efektów

Co tu dużo pisać? Pan Kowalski wchodzi w biznes, inwestuje w starter, kupuje produkty, jeździ na spotkania, ale jego grupa się nie rozwija tak jak mu się wydawało/obiecano (niepotrzebne skreślić ;) ). I rezygnuje…

Kiedyś spotkałem się z bardzo ciekawym podsumowaniem marketingu sieciowego – jak szybko i jak dużo się tu zarabia. Wyglądało to tak :

  • 1 miesiąc – zarabiasz 3 zł
  • 2 miesiąc – zarabiasz 9 zł
  • 3 miesiąc – zarabiasz 27 zł
  • 4 miesiąc – zarabiasz 60 zł
  • 5 miesiąc – zarabiasz 180 zł
  • 6 miesiąc – na tym etapie około 73% rezygnuje, bo widzi rezultaty swojej pracy.*
*To co tu napisałem to dochody pasywne uzyskiwane z biznesu bez udziału własnego. Chyba w każdym marketingu sieciowym są bonusy, które pozwalają uzyskiwać kilkutysięczne premie do tego dochodu, ale nie zawsze udaje się je uzyskać.

Ciekawe jest to, że już w 11 miesiącu idąc tym tropem dochodzimy do pasywnego dochodu prawie 11.000 zł… Niestety, ludzie patrzą na biznes krótkoterminowo i 3/4 rezygnuje na przestrzeni pierwszych 6 miesięcy.

Brak cierpliwości

mlm-13Czy oglądałeś kiedyś filmy gdzie akcja toczy się w latach 50-tych? Weźmy na przykład coś takiego : wchodzi facet do banku, siada na ławce, czyta gazetę, potem staje w kolejce, po 30 minutach dochodzi do okienka. Ze spokojem i uśmiechem na twarzy załatwia swą sprawę, wychodzi z banku – idzie spacerem do domu, po drodze zagląda do kawiarni…

Tak było kiedyś. Dziś jeśli wejdziesz do banku i nie zostaniesz obsłużony w 30 sekund zaczynasz się zastanawiać co jest nie tak z tym bankiem? Obecnie ludzi są bardziej zniecierpliwieni. Chcą szybkich sukcesów, szybkich wyników i to jak najmniejszym wkładem pracy. Część ludzi jest tak zabiegana, że oglądanie telewizji po pracy jest dla nich najwyższym spełnieniem.

A tymczasem przypominają sobie, że przecież tutaj trzeba rozwijać biznes, trzeba robić prezentacje, trzeba poświęcić wszystkie wieczory przez najbliższe kilka lat. Robią biznes na pół gwizdka, poświęcają na niego coraz mniej czasu, ale oczekują szybkich rezultatów. I niestety długo ich nie otrzymują.

Większość ludzi w tym biznesie osiąga swoje pozycje powoli. Osiąga swoje dochody powoli. To jest gra na wytrzymałość, a nie na szybkość. Niestety gro osób tego nie rozumie i dlatego już zaledwie po paru miesiącach odpadają z biznesu na dobre. Dochodzą do wniosku, że minęło 6 miesięcy, a ja nadal nie jestem bogaty i wracają na etatową pracę, która po 40 latach też nie zrobi z nich bogaczy :)

Zwątpienie

Nowy Pan Kowalki przyłącza się do zespołu, pełen entuzjazmu, nowych marzeń, celów i pragnień. Kontaktuje się ze swoimi znajomymi opowiadając o biznesie w którym można zarobić na godziwe życie i to specjalnie się nie wysilając. Mija trochę czasu i z przerażeniem odkrywa, że większość osób nie chce się wpisać do jego struktury, nie chce lub nie może kupować od niego produktów. Wtedy w umyśle Pana Kowalskiego pojawiają się wątpliwości…

„A może jednak to nie dla mnie…”

„A może ludzie w moim mieście są inni i nie mam szans tego zrobić…”

„A może tak to już jest, że znowu dałem się naciągnąć…”

„A może ten biznes to w Ameryce wychodzi, a u nas są inni ludzie…”

„A może to wielki niewypał…”

Pojawiają się wątpliwości w biznes, w produkt, w sponsora i w siebie. Wątpliwości przysłaniają możliwości jakie niesie marketing sieciowy. Lista znajomych się powoli wyczerpuje, osoby które ze mną współpracują już nie mają się do kogo odezwać… Tym sposobem Pan Kowalski dochodzi do wniosku, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć, przecież widzi jak jest. I rezygnuje…

Kiepski sponsor

Przyczyna raczej pośrednia – niezależna bezpośrednio od danej osoby, ale niezwykle ważna. Weźmy dla przykładu tylko jeden aspekt jakim powinien cechować się dobry sponsor czyli poznanie powodu dlaczego ktoś w ogóle miałby robić ten biznes.

Powód dlaczego jest motorem, który napędza i będzie napędzać daną osobę w dążeniu do jej celów. Na przykład Pan Kowalski chce bardzo osiągnąć niezależność aby wyjechać na rok do Tybetu, medytować z mnichami i nie martwić o pieniądze ;)

Jeśli sponsor nie zna tego powodu to nie może on w żaden sposób przypomnieć Panu Kowalskiemu kiedy ten będzie mieć chwile zwątpienia i braku energii do działania po co tak w zasadzie to wszystko robi. Pan Kowalski zrezygnuje w końcu bo dojdzie do wniosku, że ten Tybet nie jest aż taki ważny, ma dach nad głową, jest z czego opłacić rachunki więc nie będzie się szarpał z niezależnością finansową. Po prostu zapomni po co to wszystko robi i zrezygnuje. A to jest tylko jeden aspekt, który należy do sponsora.

Nie zwalałbym jednak wszystkiego na sponsora, bo suma summarum nie jest konieczny do tego aby Pan Kowalski odniósł sukces w marketingu sieciowym. Dlaczego? Pionierzy tego biznesu nie mieli przecież doświadczonych sponsorów, ale sami się nimi stali. Dlatego właśnie mogli osiągnąć takie rezultaty. I Ty również możesz.

Niewłaściwe wychodzenie poza strefę komfortu

Znaczna większość ludzi zaczynająca w marketingu sieciowym nie ma o tym zielonego pojęcia. Zaraz na starcie otrzymuje kilka podstawowych informacji i zwyczajnie jest rzucana na głęboką wodę gdzie zwyczajnie topią się z braku umiejętności…

Zakładam, że umiesz pływać. Może na początku kiedy zaczynałeś się uczyć odczuwałeś jakiś strach lub obawę przez rozpoczęciem nauki. Bałeś się wody i wypływania zbyt daleko. Czy pamiętasz jak to wyglądało podczas nauki na basenie? Najpierw zaczynasz na płytkiej wodze, oswajasz się na spokojnie ze stylem pływania, następnie dostajesz styropianową deskę i płyniesz na głęboką wodę aby się oswoić z tym, że nic się nie stanie. Następnie zaczynasz pływać bez deski, nauczyłeś się pływać i następne lata spędzisz jedynie na szlifowaniu tych umiejętności.

mlm-16Te etapy w pływaniu odpowiadają etapom rozwoju biznesu w marketingu sieciowym. Jeśli wyobrazisz sobie koło wokół siebie, które jest Twoją strefą komfortu bardzo często jest tak, że sponsor próbuje Cię przepchnąć przez jego zakres zbyt daleko… skutki tego są takie, że ludzie się zwyczajnie boją cokolwiek zrobić i zgadłeś… nic nie robią. Kluczem jest tutaj odpowiednie zarządzanie i wskazówki przy opuszczaniu tej strefy komfortu i wchodzenie w strefę niepewności. Krok po kroku i to tak daleko na ile pozwalają umiejętności/chęci/samozaparcie danej osoby.

Podsumowując

Musisz się uzbroić w cierpliwość w budowaniu tego biznesu. Naucz się jak eliminować każdy z powyższych problemów jeden po drugim aby szybciej rozwijać swój biznes i osiągnąć własne cele.

Następnym razem opowiem Ci w jaki sposób zwiększyć ilość osób, która pozostanie z Tobą na długie lata zamiast odpadać po paru miesiącach. Wyczekuj e-maila z linkiem :)

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także