No właśnie. Wiele się mówi o tym jak poradzić sobie z odmową, jak to akceptować, co zrobić wtedy, jakie mieć do tego podejście, ale mało kiedy mówi się, co zrobić kiedy ktoś powie tak :)

Wiele jest osób, które wiedzą jak działać, jak pozyskiwać kontakty, jak z nimi rozmawiać, jak prezentować produkt itp. itd. Ale mało kto uczy w jaki sposób zareagować i zadziałać kiedy ktoś się zgodzi na zakup lub wejście do biznesu. Czasami widuję zaskoczenie na twarzy osoby, która zyskuje nowego przedstawiciela i w zasadzie jest tak w niebo wzięta, że nie wie co zrobić dalej. A to przecież jest bardzo proste.

Jeśli mowa o pozyskaniu klienta to najogólniej rzecz biorąc – finalizujesz transakcję. Nie ma sensu teraz dopowiadać wszystkiego czego się jeszcze nie powiedziało. Wyjmujesz umowę i wypełniasz rubryki. Jak skończysz możesz spokojnie dopowiedzieć co jeszcze jest ważne, a cała reszta to „gadka szmatka” o wszystkim i o niczym :) Innymi słowy budowanie wzajemnych relacji, aby klient pozostał z nami jak najdłużej.

Jeśli chodzi o pozyskanie nowego współpracownika to na odpowiedź „tak, wchodzę w to” działasz podobnie. Wyobraź sobie, że ta nowa osoba ma na imię Kryśka. Wypisujesz umowę i załatwiasz wszystkie formalności (w rodzaju zakupu produktu jeśli jest wymagana, opłaty licencji, rejestracji w jakimś systemie – ogólnie biurokracja).

Kolejne co wypada zrobić to zająć się Kryśką, pomóc jej na starcie. Tutaj zdarzają się 2 typy zachowań. Albo posłucha co mamy do powiedzenia, a później pójdzie robić po swojemu i drugi typ, który pozwoli sobie pomóc.

Jedno i drugie jest OK. Jeśli Kryśka chce zrobić wszystko po swojemu – pozwól jej na to. Dlaczego? Bo jeśli postawisz teraz ultimatum w rodzaju „zrób tak jak mówi system albo nie osiągniesz sukcesu” to podcinasz własną gałąź na której siedzisz. Kryśka przestanie Cię lubić. Czy tak wygląda budowanie relacji? Oczywiście, że nie. Zamiast tego powiedz, że będziesz ją wspierać jak tylko będziesz w stanie i poproś Kryśkę aby Ci obiecała, że jeśli nie uda jej się odnieść sukcesów jej własnymi metodami – wróci do Ciebie po pomoc.

Na czym polega pomoc? Każda nowa osoba do biznesu wnosi kapitał w postaci listy kontaktów (na początku listę znajomych). Na bazie tej listy wykonujemy pierwsze kroki. Celem tego działania jest pomóc zrealizować kwalifikację (jeśli nie zostaje ona spełniona przy wypisywaniu umowy) oraz znalezienie przynajmniej jednego dystrybutora do współpracy z Kryśką.

Dlaczego tylko tyle? Po pierwsze pokazujesz w ten sposób, że system jaki stosujesz działa, a po drugie Kryśka ma wysoki poziom podekscytowania (ma swoich klientów i przynajmniej jednego dystrybutora). W ten sposób możesz uzyskać rozpęd dla swojej sieci.

Kiedyś spotkałem się z określeniem „przez pierwsze 3 tygodnie powinieneś wycisnąć swojego sponsora jak cytrynkę” i coś w tym jest. Mój pierwszy mlm zaczął się podpisaniem umowy i sfinalizowaniem wszystkich papierów, zakupieniem produktu który był warunkiem wstępu i na tym stanęło. Zanim z kimś poszedłem w teren upłynęły prawie 2 miesiące. Poziom podekscytowania ugrzązł gdzieś w błocie, dlatego to jest kolejny powód dla którego trzeba się zająć nową osobą od razu.

Ucz swoich partnerów jak poprawnie, efektywnie, etycznie budować marketing sieciowy. Moim zdaniem ważne jest mówienie prawdy i odpowiadanie na pytania naszego nowego współpracownika dlatego jeśli zapyta się Ciebie o coś – odpowiedz szczerze. Podziel się wizją, jaki masz stosunek do biznesu, ile dla Ciebie jest on wart.

Mów CO ROBIĆ/JAK ROBIĆ w postaci historii – Twoich własnych perypetii związanych z pozyskiwaniem klienta / współpracownika; z  czym może się spotkać, czego powinien unikać aby nie popełnić tych samych błędów.

Na przykład „ moim pierwszym klientem była moja ciocia, ale zanim doszło do zakupu pojechałem do niej, nie umawiając się wcześniej. Godzinę stałem w kroku aby się u niej pokazać i pocałowałem klamkę. Nie rób tak, siądź sobie jednego wieczora przy herbacie i zadzwoń i się poumawiaj szczegółowo. Szkoda później Twojego czasu i pieniędzy na takie błahe sprawy”.

Aby historie  miały ręce i nogi muszą być z życia wzięte dlatego też jeśli ty nie będziesz działać i mieć problemów, którym stawisz czoła, błędów które Cię czegoś nauczą – nie będziesz liderem, od którego ktokolwiek chciałby się uczyć. Dlatego działaj.

Prędkość daje rozpęd. Rozpęd daje ogień. Ogień daje więcej ognia. W pewnym momencie stracisz kontrolę nad swoim biznesem, ponieważ dobrze zarządzany na początku – dalej będzie rozwijać się bez twojego udziału.

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także