Przejdź do treści

Sekrety MLM

Wszystko o nowoczesnym modelu biznesu mlm prowadzonym z wykorzystaniem Internetu

Archiwa

Kategoria: Podstawy

mlm-1

Dobre pytania zasługują na dobrą odpowiedź, a te głupkowate na głupkowatą lub żadną. Ostatnio dostałem jedno z kategorii tych dobrych to i odpowiedź będzie do tego adekwatna :)

Czy zdarzyło Ci się spotkać kogoś kto uważał, że nie może przekonać nikogo do przyłączenia się do MLM? Nie wątpię. Może dzisiaj miał pecha? Może w ostatnim miesiącu miał pecha? Cóż, wierzę, że szczęście jak i pech odpowiadają może za 5% sukcesów i niepowodzeń, więc przyczyna musi być inna. I jest inna.

Czy znasz jeden z paradoksów dotyczących zarabiania pieniędzy? Mówi on, że im wcześniej o nie prosisz tym mniej ich dostaniesz.

Dziwne, ale jak się nad tym głębiej zastanowisz zgodzisz się z tym.

Parafrazując to zdanie – im WCZEŚNIEJ proponujesz komuś współpracę tym MNIEJ osób Ci wejdzie  w biznes.

Dlaczego tak się dzieje? W mojej opinii chodzi o psychologię. Im bardziej Ci zależy na tym aby kogoś dopisać do swojej grupy tym bardziej kogoś odstraszasz. W tym momencie grasz desperata. Im mniej Ci zależy na tym aby ktoś do Ciebie dołączył tym większe jest zainteresowanie tym co robisz. Ponad to dochodzi do tego brak relacji.

Co to ma wspólnego z przekonywaniem? Bardzo dużo, ale do tego zaraz dojdziemy.

Najpierw dawaj, zanim zaczniesz brać

Stosuj tę złotą zasadę i to niezależnie czy mowa o internetowym czy tradycyjnym mlm. Także na innych płaszczyznach życiowych.

Zobacz na to z tej strony. Jak pytasz kogokolwiek o to czym on się zajmuje, co ostatnio porabiał, jak trafił do tego czy innego miejsca to właśnie DAJESZ tej osobie swoje ZAINTERESOWANIE. I zgadnij co się później stanie. Czy nie jest tak, że ta osoba zacznie zadawać pytania o Ciebie? Zapyta też między innymi czym Ty się zajmujesz. I tutaj masz pole do popisu.

W internecie to zwyczajnie sprowadza się do dawania wartościowych rad, informacji, raportów, użytecznych narzędzi, statystyk, nagrań i co tylko Ci przyjdzie do głowy. Dajesz zanim zaczniesz brać.

Pojawia się pytanie : „Czy zaproponowanie oferty na samym początku lub na końcu ma znaczenie? Czy dana osoba nie ma już wcześniej wyrobionego z góry zdania?”

To dobre pytanie, bo w części przypadków tak jest. Ktoś ma już własne zdanie i próbując je zmienić nastawiasz go jedynie wrogo do siebie. Tego nie zmienisz. Możesz jednak zbudować jakąś relację z innymi osobami i tylko dzięki temu powiększyć swoją skuteczność. Właśnie poprzez dawanie czegoś od siebie i nie oczekując niczego w zamian buduje się relację.

Wracając do głównego tematu : jak przekonać kogoś do swojego biznesu mlm? Niestety, ale nie uda Ci się to. To nie jest jakaś chora rozgrywka psychologiczna. Kiedy ktoś mówi, że nie jest zainteresowany to nie oznacza to czegoś przeciwnego. Oznacza to dokładnie to co mówi – nie jest zainteresowany. Szkoda Twojego czasu. Może dojrzeje do takiej decyzji, kiedy zobaczy jak Tobie zaczyna się powodzić, ale próbując go przekonać zrobisz gorzej niż gdybyś miał go zostawić w spokoju.

mlm-2Osoby niezdecydowanie lub przyglądające się czasem trzeba popchnąć lekko do przodu. Można to zrobić przez perswazję albo jednorazową ofertę. Jeśli ktoś po czymś takim się nadal nie zdecyduje to zwyczajnie go zostaw. Miał swoją szansę. Jeśli np po tygodniu zadzwoni do Ciebie albo napisze maila „bo przemyślał sprawę” i chce dołączyć – powinieneś odmówić. Dlaczego? Po pierwsze udowodnisz, że nie rzucasz słów na wiatr, po drugie uzyskasz pełną kontrolę nad sytuacją i po trzecie pokażesz, że Ci desperacko nie zależy na tym aby dopisywać kolejne osoby. Poinformuj jedynie tę osobę, że się odezwiesz kiedy będziesz mieć czas aby jej go poświęcić na pomoc w budowaniu jej struktury. Przegapiła jedną szansę, kolejnej nie przegapi.

Mogę Ci obiecać, że trafisz na osoby, które powiedzą Ci, że chcą z Tobą działać ale już na drugi dzień znikają z powierzchni ziemi i nie odpisują na miale / nie odbierają telefonów itp. To tchórzowskie podejście, boją się. Zdecydowanie nie chcesz mieć takich osób w strukturze, zatrują Ci całą sieć. Nie masz się co przejmować tylko trzepotać skrzydłami i czekać na burzę ;-)

Bardziej staraj się na przekonaniu kogoś do siebie niż do swojego mlm

Moja mama opowiadała mi kiedyś historię jak pojechała na szkolenie z księgowości do jednej z renomowanych firm działających w Polsce. Tamto szkolenie prowadziła kobieta czytając slajdy z komputera. Kiedy zaczęła dostawać pytania od uczestników szkolenia nawiązujące do danego tematu – nie umiała odpowiedzieć na prawie żadne. Wtedy właśnie mama wstała, powiedziała „jest Pani nieprzygotowania” i wyszła.

Pytanie brzmi czy bardziej renoma firmy czy kompetencja prowadzącego miała większe znaczenie na tym szkoleniu?

W internecie jest cała masa osób, które nie robią nic innego tylko promują swoje nowe firmy mlm, plany wynagrodzeń i na końcu dodają „pomogę Ci”. Nic poza tym.

Zanim zrobisz krok w kierunku rekrutacji upewnij się, że umiesz to zrobić. Nie musi być idealnie – nigdy nie będzie. Zastanów się jednak jak postrzegają Cię potencjalni partnerzy. Czy uważają Cię za osobę, od której mogą się czegoś nauczyć? Czy uważają Cię za osobę kompetentną do tego aby im pomóc? Jeśli tak – nie będzie oporu przy wprowadzaniu nowych osób. Sami będą chcieli z Tobą działać i przekonywanie się skończy.

Nigdy się nie poddawaj

Pamiętam jak kilka lat temu kiedy zaczynałem bawić się w ogólnie pojęte samodoskonalenie już na samym początku miałem twardy orzech do zgryzienia. Miałem za sobą kilka książek o motywacji, osiąganiu sukcesu, metodach itp. Autorzy dosłownie prześcigali się w metodach, sposobach, zaleceniach, radach i co najciekawsze – wszystkie działały.

I tu pojawił się problem.  Kto ma racje? Która metoda, która strategia jest lepsza? Z czyjej rady skorzystać? I wtedy przyszło olśnienie…

Żadna z tych osób nie miała racji :)

Pozwól, że Ci to wyjaśnię, bo wielu osobom to umyka i przez to stoją w miejscu.

Zastanawiają się np. jaką drogę dla rozwoju biznesu wybrać. Działać wśród znajomych? Działać w internecie? A może jakoś to połączyć? czytaj dalej…

To historia z czasów robienia listy znajomych.

Jeden z moich znajomych (Łukasz) przyglądał się mojemu biznesowi mlm. Zaprosiłem go na naprawdę duże spotkanie. Miała być to zwykła prezentacja, ale prowadzona przez gościa z zagranicy.

Łukasz oglądał już 3 raz prezentację tego mlm. Siedliśmy w 2 albo 3 rzędzie, i słuchaliśmy przemówienia, prezentacji, historii tego człowieka, jak trafił do biznesu, co robił wcześniej i gdzie zaszedł teraz. Nie ukrywam – dość imponujące to było. Ale nie o nim chciałem powiedzieć.

Jak zapewne wiesz w tradycyjnym modelu tego biznesu mlm (zapraszaniu znajomych) lista wyczerpuje się w mgnieniu oka. Miesiąc, dwa i listy nie ma. Na Sali było masę osób, którym listy znajomych dawno się wyczerpały. Jak ktoś przyprowadzał KOGOKOLWIEK na spotkanie to było wielkie „WOW co za facet”, albo „co za babka”. Po dziś dzień niewiele się zmieniło…

Więc siedzę tam ze znajomym, prezentacja się kończy odwracam się do niego i zaczynamy rozmawiać na temat mlm. W koło gwar jak po koncercie. Przychodzi mój sponsor, sponsor tego sponsora i jest już nas czterech. A raczej trzech – na jednego… W pewnym momencie tej rozmowy dało się wyczuć taką presję na mojego gościa. Co chwilę przybywało nowych osób stających wokół (pamiętasz? Nie mieli swoich gości) i przyglądali się rozmowie. czytaj dalej…

Jakoś tak dziwnie się dzieje, że pomimo całej wiedzy i wskazówek, które znajdują się w internecie wiele osób nie wie od czego zacząć. Nie wie jak uniknąć demotywacji. Nie wie jak budować listę i budować relację. Chcę Ci dać teraz na tacy kilka wskazówek.

Widzisz, niezależnie od tego w jakim teraz jesteś położeniu, możesz budować biznes mlm w internecie. Każdy komu to odpowiada może to robić. Pozostaje jeszcze pytanie co tak naprawdę jest Twoim celem. Pasuje wiedzieć dokąd zmierzasz zanim wyruszysz w drogę. To jeden z kluczy do uniknięcia demotywacji, którą sam nazywam zimnym podmuchem. Zamieniasz się w sopel i po pewnym czasie … odpadasz.

Krok pierwszy

To jest w sumie zabawne. Pierwszym krokiem w prowadzeniu biznesu mlm w internecie nie jest stawianie bloga :) Pierwszym krokiem jest wyznaczenie celu tego co będziesz robić. Online czy Offline. To nie ma znaczenia. Jeśli chodzi o cele same w sobie, to nie chcę Ci dawać teraz jakiegoś poradnika o ich wyznaczaniu. Ale wierzę w 2 rzeczy związane z celami. Pierwszy cel to w sumie marzenie, wizja tego dokąd idziesz ze swoim życiem, ze swoim biznesem. Trzeba mieć tego obraz przed oczami. Drugi rodzaj celów to cele „na teraz”. Dzienny, miesięczny z rozpisem co, kiedy i w jakich ilościach chcesz (możesz) zrobić. Nie wierzę w planowanie celów na dalej niż 6 miesięcy. Zwłaszcza z biznesem mlm w internecie. To zbyt dynamiczne środowisko. Trzeba myśleć za siebie i korygować plany z miesiąca na miesiąc, ale tak aby nie utracić z oczu swojej wizji dokąd zmierzasz. czytaj dalej…

Często gęsto zwłaszcza w internecie można spotkać osoby, które najwyraźniej zaczynają albo czegoś nie wiedzą. Powiedziano im, że aby osiągnąć sukces wystarczy za-rekrutować 2-3 liderów. Niby prawda, ale jest jeden szkopuł. Nikt nie powiedział jak to zrobić :) Część z was zna już odpowiedź. Jest niezwykle prosta. NAJPIERW SAM STAŃ SIĘ LIDEREM MLM. Proste? Jasne, że nie. To jest pewien proces, któremu trzeba się poddać i zależnie od dostępnej wewnętrznej energii zajmie to pewną ilość czasu.

Masa ludzi nie dostrzega jednak tego prostego faktu i próbuje rekrutować lidera mlm samemu liderem nie będąc. To nie działa. Jak posiedzisz jakiś czas w tej branży to zauważysz, że ludzi można podzielić nie tylko według zasady 20/80. Poniżej znajdziesz podział na 5 kategorii. Zobacz w jakiej jesteś obecnie i jakie masz szanse na rekrutacje lidera mlm. czytaj dalej…

Czy wiecie, że wszystko na czym opiera się współczesny świat ludzi to sieci? Nie mam na myśli sieci jak McDonald, Żabka czy MLM. Chodzi o sieci kontaktów z osobami, które faktycznie mogą Ci pomóc w trudnej sytuacji.

Zastanów się, do ilu osób na Twojej liście kontaktów możesz zadzwonić o 3 w nocy i powiedzieć, że potrzebujesz pomocy? Ile z tych osób bez mrugnięcia okiem zrobi o co prosisz? Pewnie niewielu.

Chcę wam teraz zdradzić sekret budowania trwałych na całe życie relacji, z którego codziennie korzystam. Pewnie część z was pomyśli sobie, że to kolejny bełkot o używaniu technik manipulacyjnych :) Hehe nic z tych rzeczy. Gdybym miał ten sekret podsumować jednym zdaniem powiedziałbym „mam dobrą pamięć do tego co interesuje innych ludzi”. Tylko tyle.

Natomiast na pewno wiesz, że to nie wszystko. O tym co się kryje za „dobrą pamięcią” i jak zbieram potrzebne informacje chcę Ci przekazać w tym artykule. czytaj dalej…

Mam dzisiaj dla Ciebie lekcję, która może okazać się dla Ciebie drogowskazem do osiągnięcia sukcesu w MLM. Jak wiesz, często czytuję i słucham wykładów Briana Tracy. W wielu swoich publikacjach pisze :

Żyjemy w najbardziej ekscytującej chwili historii ludzkości, ponieważ znamy już odpowiedzi. Dowiedzieliśmy się, że jeżeli odkryjemy, co inni ludzie robią w jakiejkolwiek dziedzinie, by osiągnąć sukces, i będziemy robić te same rzeczy, uzyskamy takie same wyniki. Brian Tracy

Postanowiłem to sprawdzić na neutralnym gruncie. Z dala od biznesów, budowania sieci, internetu i MLM.

Kilka dni temu byłem ze znajomymi na torze kartingowym. Mieliśmy się ścigać gokartami (to takie małe samochody z silniami od kosiarki ;) ).Hala przygotowana, tor gotowy, gokarty rozgrzane, rosną emocje związane z przyjacielską rywalizacją. Ruszamy. Pęd powietrza, ryk silnika i ciasne zakręty. Jechałem pierwszy, zrobiłem pierwsze okrążenie, na tablicy wyników na bierząco można sprawdzać kto jak szybko jedzie. Żaden ze mnie rajdowiec, na gokartach jeździłem może parę razy w życiu. Jaki tego wynik? Byłem najgorszy z całej piątki :) Przegrywałem nawet z dziewczyną… (moje biedne ego ;-) ). czytaj dalej…

Czy znasz tę jedną metodę na zaproszenie kogoś do biznesu mlm, która sprawdza się w 100% ? Ta metoda to … problemy. Nie chodzi o problemy same w sobie, ale o rozwiązania tych problemów.

Dobry sponsor potrafi zaidentyfikować problem danej osoby i przedstawić rozwiązanie. Najczęstsze problemy to obawa o zatrudnienie, okropna praca, długie dojazdy do pracy, „toksyczny” szef, brak poczucia wolności, przyjemności z życia, potrzeba dwóch pracujących osób w rodzinie, brak czasu dla rodziny oraz brak osiągnięć w życiu. To są najczęstsze problemy i zarazem powody dla których ludzie dołączają do marketingów sieciowych. I nie są to pieniądze…

Zastanów się czy jesteś na tej liście. Inne osoby, które spotykasz również cierpią na któryś z tych powodów. Odkryj go i przedstaw rozwiązanie.

Koncertuj się tylko i wyłącznie na tej drugiej osobie.  Robiąc prezentację NIE wywieraj nacisku. 97% ludzi tego nie znosi i zamiast zbudować fajną relację dostaniesz kopa za drzwi. I najważniejsze – dobrze się przygotuj na dane spotkanie. Profesjonaliści nie improwizują. Przygotuj się dobrze do każdego spotkania. Jeśli potrzeba – zrób mały wywiad o danej osobie. czytaj dalej…

Kilka dni temu uczestniczyłem w telekonferencji z … Brianem Tracy, który jest moim mentorem. Masakra uwielbiam tego gościa. Nawet kiedy myślę, że przeczytałem już wszystko co napisał i wysłuchałem wszystkiego co powiedział, to zawsze jak trafię na coś z jego udziałem opada mi szczęka. Tym razem nie było inaczej. To coś wyjątkowego. Niesamowite szkolenie z marketingu i technik dominacji rynku.

Chcę się z wami podzielić najważniejszymi zasadami jakie przekazał na tej telekonferencji i dorzucić coś od siebie, bo realia naszego Polskiego rynku, mimo że podobne, różnią się trochę od rynku Amerykańskiego. Zabawne jest to, że już któryś raz spotykam się z tymi zasadami i co ciekawe ich ogólny zarys jest prezentowany przez każdą osobę w ten sam sposób. Dlaczego? Brian Tracy ujął to w tych słowach : „Marketing is a Science” czyli w wolnym tłumaczeniu Marketing jest Nauką. Nie uczeniem się tylko nauką, jak fizyka. Jest umiejętnością, której można się nauczyć i w gruncie rzeczy niezmienną. czytaj dalej…

Podstawą do zarabiania w jakimkolwiek biznesie jest wiedza i świadomość tego czego potrzebują inni ludzie i za co chętnie zapłacą. Taką wiedzą posługują się profesjonaliści. Amatorzy zgadują co jest najważniejsze dla ich kandydatów na współpracowników. Czy Ty też zgadujesz? Czy postawiłeś się chociaż raz w butach innej osoby i myślałeś jak ta osoba?

Problem polega na tym, że osoby działające w marketingu sieciowym myślą jak osoby działające w … marketingu sieciowym. A powinny myśleć jak ich kandydaci na współpracowników.

Po pierwsze trzeba odrzucić stare założenia i spojrzeć prawdzie w oczy :

„Każdy – bez wyjątku – przez 99% czasu myśli tylko o sobie i o korzyściach dla siebie.” Brian Tracy

Czytasz to i zastanawiasz się czy aby nie czytasz tego artykułu dla własnych korzyści. Czytasz go dla mnie? Dla swojego sponsora? Im głębiej się zastanowisz tym bardziej utwierdzisz się w przekonaniu że sam/sama myślisz przez większość czasu o sobie. Jeśli tak jest, to o czym myślą potencjalni kandydaci na partnerów do biznesu? Zgadza się, oni też myślą tylko o sobie :)

Czy znasz hierarchię pozycji według których ktoś przystępuje do danego biznesu? Czym się kieruje podczas decyzji? Czy potrafisz się postawić teraz w butach tej osoby i odpowiedzieć na pytanie : co jest dla niego najważniejsze?

Przedstawię Ci teraz listę 10 najważniejszych rzeczy w marketingu sieciowym i to jak jej ważność układają amatorzy i zawodowcy. czytaj dalej…