Hej. Dzisiaj krótka lekcja o wykorzystaniu 3 magicznych słów, które działają na nasz nieświadomy umysł i pomagają lub szkodzą jeśli nie znamy ich znaczenia. Te 3 słowa to NIE, ALE i SPRÓBUJ.

Nie chcę się tu rozpisywać o teorii związanej z tymi zwrotami, jeśli Cię dokładnie interesuje jak mózg interpretuje takie słowa polecam Ci publikację Andrzeja Batko „Sztuka perswazji” lub jakąkolwiek inną publikację poświęconą praktycznemu zastosowaniu NLP (to są podstawy NLP).

Bez dalszego owijania czym to się je przejdźmy do meritum.

Jak wykorzystać teraz słowo NIE? W biznesie marketingu sieciowego zdarza się, że nie chcemy aby dana osoba coś zrobiła. Mówimy np. „NIE wchodź na Internet i NIE szukaj opinii o firmie”.

Co zrobi, albo co pomyśli osoba której zaserwujesz taki tekst? Pierwsza myśl to : „Coś musi być w tym Internecie na ten temat”. Drugą rzeczą jest to co zrobi po powrocie do domu czyli przeszuka Internet i informacje o firmie. Jakoś tak się dziwnie dzieje, że znajdują przeważnie te złe rzeczy, pomimo że ponad 80% opinii na ten temat to opinie dobre.

Mózg nie rozumie negacji. Czyli jeśli powiesz komuś żeby czegoś nie robił albo o czymś nie myślał najprawdopodobniej to właśnie uczyni. To czysta psychologia, a mówiąc do kogoś aby nie wchodził na Internet mówisz mu właśnie : „wchodź na Internet”. Mózg nie rozumie słowa NIE.

Jak temu zaradzić? To niby proste, ale proste nie jest. Zacznij mówić wyłącznie to co ma ktoś zrobić, zamiast tego czego ma nie robić. Np. „Przeczytaj o naszej firmie w Internecie na stronie www.firma.pl  Zobaczysz tam [to i to], zobaczysz inne osoby, które odniosły sukcesy” itp. Prawda, że proste?

Pomimo, że tak wiele osób ma świadomość działania negacji, mało kto tego używa i pamięta o tym! Jeśli używasz tego zwrotu w taki sposób jak podałem w przykładzie na początku to sam sobie strzelasz samobója.

Możesz także wykorzystać to słowo NIE w odwrotną stronę, ale to już wymaga więcej zabawy i ćwiczeń. Mówisz komuś żeby czegoś nie zrobił w zamyśle aby to wykonał.

Jeśli chcesz komuś przekazać konkretne instrukcje, czynności powiedz to w formie [co ma zrobić] + [co się stanie jeśli zrobi inaczej] (zawsze mów co ma zrobić zamiast czego nie robić).

Na przykład : „Zadzwoń do swojego znajomego i powiedz mu [to i to]. Jeśli zrobisz to po swojemu może okazać się, że Twoje zarobki będą znikome.”

W ten sposób jest większa szansa na to, że przemówi się komuś do rozumu i do emocji.

Drugie słowo to słowo ALE. ALE krótko mówiąc kasuje całe wcześniejsze zdanie. Jak to wygląda? Dla przykładu chcemy kogoś pochwalić, mówimy wtedy: „Świetnie poprowadziłeś to spotkanie było naprawdę dopracowane w każdym szczególe, lepszego sam nie mógłbym poprowadzić, ALE zrobiłeś źle[to i to] i musisz nad tym popracować”.

Co taka osoba zapamięta z tego zdania? Dokładnie – tylko drugą część po „ALE”. Z drugiej części pozostaną emocje. Zapamięta spotkanie jako takie, które mogło pójść lepiej gdyby zrobił [to i to]. Koncertuje się na tym co zrobił źle, zamiast cieszyć się z tego co miało miejsce, z ogromnego postępu jakiego dokonał do tej pory. Taka pochwała zostanie szybko zneutralizowana, pozostanie tylko niesmak (pomimo pracy i starań – nagrodą jest reprymenda).

Jest ważne aby Twoi ludzie czuli się zawsze dobrze przy Tobie (pamiętasz? – budujemy relacje).  Jeśli chcesz coś przekazać niemiłego dla kogoś innego znajdź coś za co możesz go pochwalić i użyj spójnika „i” zamiast „ALE”. Na przykład : „Świetnie poprowadziłeś to spotkanie było naprawdę dopracowane w każdym szczególe, lepszego sam nie mógłbym poprowadzić i jeśli następnym razem zrobisz lepiej [to i to] nic Cię nie powstrzyma przed osiągnięciem Twojego celu”.

Taka osoba przyjmie pochwałę, poczuje że zrobiła coś dobrze, Ty ją za to chwalisz i przekazujesz dodatkowe sugestie, że może osiągnąć swój cel jak popracuje jeszcze nad jakąś ważną częścią. Przekaz brzmi : „Jesteś dobry i możesz być jeszcze lepszy” zamiast „Jesteś dobry, ALE …”

Ostatnie słowo to słowo SPRÓBUJ, które sam wykorzystuję raczej do tego aby ktoś czegoś nie zrobił. Mianowicie słowo spróbuj to programowanie porażki. O co dokładnie chodzi? Jeśli powiesz do kogoś aby spróbował czegoś zrobić, jest spora szansa, że mu się to nie uda.

Na przykład : „spróbuj znaleźć inną firmę, która ma taki produkt i takie możliwości”.

Jest takie powiedzenie „jeśli masz czegoś spróbować – nawet nie wstawaj, szkoda czasu”. Tak samo jak w życiu tak i w biznesie jeśli ktoś chce czegoś spróbować najprawdopodobniej tego nie zrobi, ponieważ już usprawiedliwia się. W razie czego powie „przecież próbowałem”. I wtedy rezygnuje.

Częścią ludzkiej natury jest posiadanie w sobie wielkiego lenia. Używając słowa spróbuj aktywujesz go. Pamiętaj aby używać go z pełną świadomością konsekwencji. Osobiście uważam, że jak ktoś nie próbuje to nie ma szans czegokolwiek osiągnąć. Jak zapytał audiencję kiedyś Brian Tracy : „Ile razy ludzie próbują czegoś nowego zanim się poddadzą? Ta liczba jest mniejsza od jedności”.

Dlatego też Twoim zadaniem jako lidera jest pomóc zespołowi w zamianie próby na działanie. Próbować warto zawsze, jeśli Ty widzisz, że ktoś w Twoim zespole (albo Ty sam) chce spróbować czegoś nowego – niech to zrobi. Powiedz „ok, zrób to”, albo „ok, zrobię to”. Zastąp wtedy słowo programujące porażkę na takie, które wywoła działanie „spróbuj” na „zrób”.

Mam nadzieję, że rady będą pomocne.

Nigdy się nie poddawaj

Zobacz także